Pendolino - czy naprawdę jest takie super?

W dzisiejszym poście opiszę swoją podróż pociągiem  Pendolino z Krakowa do Gdyni, którą odbyłem w 2020 roku. Pierwsze wrażenia odczuwałem już na dworcu. 

Pociąg wyglądał bardzo nowocześnie i elegancko. 

Wsiadając, od razu zauważyłem, że wnętrze jest bardzo przyjemne. Wygodne fotele, duże okna i dobre oświetlenie sprawiały, że na początku myślałem, że jest to luksusowy pociąg.


Jednakże po chwili zacząłem zderzać się z  wadami tego pociągu.


Po pierwsze  - ceny biletów. Pendolino jest bardzo drogie, za jeden bilet normalny z Krakowa do Gdyni  trzeba zapłacić nawet ponad 200 zł. Według mnie, jest to główna wada tego pociągu.


Po drugie - brak półek na mniejszy bagaż nadsiedzeniami. W większości pociągów jest to standard, jednak w Pendolino półki były ustawione w przedsionku - tam, gdzie znajdują się drzwi wejściowe i przejścia między wagonami. Aby schować tam bagaż, nierzadko trzeba poświęcić trochę czasu.


Po trzecie - praktyczny brak wizualnej  informacji pasażerskiej. W przedziałach pasażerskich są małe wyświetlacze, natomiast nie wyświetlają one informacji o rozkładzie jazdy, w związku z czym trzeba  było opierać się wyłącznie na komunikatach głosowych.


Po czwarte - prędkość niezgodna z deklarowaną. Pendolino osiąga prędkość 200 km/h wyłącznie na krótkim odcinku Centralnej Magistrali Kolejowej.


Obsługa była uprzejma, natomiast  nieporozumieniem jest brak możliwości zakupu biletu u konduktora nawet podczas postoju. Zdarzają się  różne nieprzewidziane sytuacje, powinno więc być to rozwiązane inaczej. Trzeba tylko liczyć, że konduktor "zlituje" się nad Tobą. Podczas każdego postoju w kółko puszczano komunikat informujący o braku możliwości zakupu biletu u konduktora, oraz tylko jeden utwór Fryderyka Chopina.


Pomimo tych wszystkich niedogodności, które opisałem, należy zaznaczyć że podróż minęła bez większych utrudnień oraz opóźnień, a wnętrze pociągu było przyjemne, oraz że puszczanie podczas postojów muzyki klasycznej jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich kompozytorów nie jest niczym złym, pod warunkiem różnorodności puszczanych utworów.


Podsumowując, podróż pociągiem Pendolino była w miarę komfortowa, natomiast cena za bilet nie odzwierciedla komfortu oraz szybkości podróży tym pociągiem, co jest najważniejsze przy wyborze środka transportu na długie godziny. Jeżeli ktoś liczy się z pieniędzmi i chce zaoszczędzić, sugerowałbym wyranie tańszej alternatywy, na przykład pociągu kategorii InterCity.


Kolejna recenzja już jutro.


ARTYKUŁ NIE MA CHARAKTERU REKLAMOWEGO


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wagon 15 w pociągu TLK Lubomirski róźni się od reszty wagonów...