W dzisiejszym poście opiszę swoją podróż pociągiem Pendolino z Krakowa do Gdyni, którą odbyłem w 2020 roku. Pierwsze wrażenia odczuwałem już na dworcu. Pociąg wyglądał bardzo nowocześnie i elegancko. Wsiadając, od razu zauważyłem, że wnętrze jest bardzo przyjemne. Wygodne fotele, duże okna i dobre oświetlenie sprawiały, że na początku myślałem, że jest to luksusowy pociąg. Jednakże po chwili zacząłem zderzać się z wadami tego pociągu. Po pierwsze - ceny biletów. Pendolino jest bardzo drogie, za jeden bilet normalny z Krakowa do Gdyni trzeba zapłacić nawet ponad 200 zł. Według mnie, jest to główna wada tego pociągu. Po drugie - brak półek na mniejszy bagaż nad siedzeniami. W większości pociągów jest to standard, jednak w Pendolino półki były ustawione w przedsionku - tam, gdzie znajdują się drzwi wejściowe i przejścia między wagonami. Aby schować ...
Jest 2 grudnia. Wsiadam na stacji Tomaszów Mazowiecki w pociąg TLK Lubomirski. Jadę do Krakowa. Mam miejsce w wagonie nr 15, jest to wagon bezprzedziałowy. Ale nie był to zwykły wagon. Już opowiem dlaczego... Już wcześniej miałem pozytywne doświadczenia z tym pociągiem, ponieważ na trasie ze Skierniewic do Krakowa miałem "prywatny" przedział. "Prywatny" przedział ze Skierniewic do Krakowa (zdjęcia własne) Pociągi TLK kojarzą nam się głównie z tłokiem w 8-osobowych przedziałach, w których jest głośno i niewygodnie. Ale w pociągu jest wagon rowerowy(bezprzedziałowy), w którym jest zupełnie inaczej... Zatem spróbujmy "odczarować" tą kategorię pociągów. Przejdę może do konkretów. Po wejściu do wagonu zwróciłem uwagę na to, że w wagonie jest po prostu ciepło. Usiadłem na s...
Komentarze
Prześlij komentarz